W cytowanym w środę przez media wywiadzie dla pisma "Libero mercato" Scajola zauważył, że rezultatem produkcji energii atomowej byłyby też mniejsze rachunki dla odbiorców, zarówno zwykłych obywateli, jak i zakładów pracy. Jako jej kolejny plus wymienił "większe poszanowanie środowiska", do którego nie przedostawałyby się trujące substancje. Scajola przypomniał, że rząd Silvio Berlusconiego chce powrócić do produkcji energii atomowej, od której odstąpiono we Włoszech po katastrofie w elektrowni w Czarnobylu w 1986 roku.

Zdaniem ministra obecny kryzys dowodzi tego, iż strategia ta jest "niezbędna". Celem rządu jest zaś to, aby jedna czwarta energii we Włoszech pochodziła z elektrowni atomowych. Według Claudio Scajoli jest to możliwe do osiągnięcia za 10-12 lat. Kamień węgielny pod pierwszą z kilku planowanych takich elektrowni ma zostać położony w 2013 roku.