Pełne wdrożenie nowej unijnej dyrektywy ściekowej może wymagać w Polsce nakładów liczonych w dziesiątkach miliardów złotych – ocenia Paweł Sikorski, prezes Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”. Horyzont realizacji tych działań sięga 2045 r., a ostateczna skala będzie zależeć m.in. od krajowych przepisów wdrażających dyrektywę.
Fot. TheWaterMeloonProjec, Adobe Stocvk (wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji)
Podczas V Kongresu Gospodarowania Wodami i Ochrony Przeciwpowodziowej rozmawialiśmy z Pawłem Sikorskim o wyzwaniach stojących przed przedsiębiorstwami wodociągowo-kanalizacyjnymi. Wśród nich są modernizacja oczyszczalni, spełnienie wymogów dotyczących jakości wody przeznaczonej do spożycia oraz zapewnienie stabilnego finansowania inwestycji.
W rozmowie poruszono także kwestię współpracy regionalnej. Wspólne realizowanie części zadań przez sąsiednie gminy i przedsiębiorstwa może pozwolić rozłożyć koszty dostosowania infrastruktury na większą liczbę podmiotów.
Drugim ważnym tematem była deszczówka. Wody opadowe i roztopowe nie są już w przepisach traktowane jak ścieki, ale nadal brakuje jednoznacznych zasad finansowania ich zagospodarowania. To utrudnia stosowanie opłat za odprowadzanie wód opadowych oraz planowanie inwestycji w kanalizację deszczową i retencję.
Rozmawialiśmy również o projekcie zmian w systemie taryfowym oraz roli gmin i Wód Polskich w jego funkcjonowaniu.
Zobacz także: Kraków planuje retencję pod Wawelem i przy Błoniach [ROZMOWA]

Konferencje Inżynieria
WIEDZA. BIZNES. ATRAKCJE
Sprawdź najbliższe wydarzenia