Bruksela poważnie traktuje pomysł stworzenia alternatywy dla Gazociągu Północnego. Ma nawet nazwę dla konsorcjum, które zajęłoby się inwestycjami i sprowadzaniem gazu z regionu Morza Kaspijskiego i z Bliskiego Wschodu. Wstępna nazwa konsorcjum to Caspian Development Corporation. Ma ono zajmować się inwestycjami, a w przyszłości także pośrednictwem w sprzedaży gazu - informuje Rzeczpospolita.
Basen Morza Kaspijskiego / Fot. parstime.com
Pomysł powołania Caspian Development Corp. oznacza nowe podejście Komisji Europejskiej do kwestii bezpieczeństwa dostaw surowców. Unia zużywa ok. 500 mld m sześc. gazu rocznie (ponad 60 proc. musi importować). Estonia, Łotwa, Litwa oraz Polska, Słowacja, Finlandia i Bułgaria są całkowicie uzależnione od dostaw z Rosji. Według ekspertów w 2020 r. import będzie pokrywać 73 proc. zapotrzebowania UE. Dziś w dostawach dominuje Rosja, mocną pozycję jako dostawcy mają Norwegia i Algieria.
Alternatywą może być tylko grupa krajów wokół Morza Kaspijskiego, które planują zwiększyć wydobycie gazu. Komisarz ds. energii Andris Piebalgs mówił, że konsorcjum może zacząć działalność na przełomie 2009 i 2010 r. Trudno ocenić o jak duże dostawy gazu chodzi, ale może to być minimum 30 mld m sześc. rocznie, bo tyle ma transportować planowany od kilku lat rurociąg Nabucco (przez Turcję na południe Europy). Decyzje Komisji mogą znacząco przyśpieszyć realizację tego projektu wartego 8 mld euro.

Konferencje Inżynieria
WIEDZA. BIZNES. ATRAKCJE
Sprawdź najbliższe wydarzenia