Walcownia gorąca w Krakowie to najnowocześniejsza taka instalacja w Europie. Działa tu też walcownia zimna z liniami ocynkowania i malowania blachy.

Inwestycja w piece wodorowe to jedna ze zmian technologicznych ograniczających wpływ zakładów na środowisko. Dzięki niej, nie tylko wyeliminowano amoniak, skrócił się też czas trwania samego procesu. A to doprowadziło do obniżenia zużycia gazu ziemnego i energii elektrycznej i, co za tym idzie, ograniczyło emisję CO2 o połowę.

Zastąpienie pracujących do niedawna instalacji nowymi z atmosferą w 100 proc. wodorową to przeskok technologiczny. Warto zaznaczyć, że to jedyne w Polsce i pierwsze w grupie ArcelorMittal w Europie piece wodorowe zza oceanu – podkreśla Kamil Kaczmarek, kierownik utrzymania ruchu w walcowni zimnej i lider techniczny projektu. Elementy instalacji były wykonywane w Polsce, Austrii oraz w USA  w Ohio – dodaje.

Przed instalacją dziewięciu nowych stanowisk piecowych wyburzono stare piece kołpakowe. Część sprzętu do budowy pieców wodorowych przypłynęła statkiem ze Stanów Zjednoczonych do Antwerpii, a do Krakowa dojechała transportami wielkogabarytowymi.

Nowe rozwiązanie pozwala też lepiej kontrolować proces technologiczny i zapewnić wysoką czystość powierzchni produktów. Blachy są stosowane m.in. w przemyśle opakowań blaszanych, AGD czy też w instalacjach grzewczych.

W Krakowie wkrótce rozpocznie się budowa zakładu produkcji wodoru. Powstanie we współpracy firmy Linde z krakowską hutą.

Przeczytaj także: Huta Stalowa Wola. Duże zamówienie na armatohaubice Krab, 16 mld zł