Amerykańskie służby poinformowały, że przywracanie porządku może potrwać kilka dni. Złe warunki meteorologiczne spowodowały ponadto chaos komunikacyjny: wstrzymano odloty samolotów, odwołano kursy pociągów i autobusów dalekobieżnych. W stolicy kraju w poniedziałek zamknięte mają być szkoły i część instytucji rządowych. Drzewa pod ciężarem śniegu łamały się i zrywały linie wysokiego napięcia, 300 tys. osób do tej pory pozbawionych jest elektryczności.