Udało się już całkowicie przywrócić energię elektryczną na północy, wschodzie i północnym wschodzie kraju, gdzie w dniach 30 i 31 lipca doszło do ogromnej awarii sieci energetycznych. Bez prądu pozostawało Aż 600 mln osób, czyli połowa populacji kraju. Z 29 indyjskich stanów prądu nie miało 20. Ciemności nawiedziły m.in. stolicę – Delhi, Kalkutę czy Lakhnau. W wyniku awarii przez około 10 godzin setki górników uwięzionych było w 80 kopalniach na północny zachód od Kalkuty, gdyż stanęły wszystkie windy.

Rząd wszczął już dochodzenie mające wyjaśnić przyczyny tej najpoważniejszej od 10 lat awarii w Indiach. Zdaniem ministra ds. energetyki Sushila Kumara Shinde poszczególne "stany przekroczyły dozwolone limity zaopatrzenia" w energię elektryczną, powodując efekt domina. Coraz częściej mówi się, że indyjska infrastruktura energetyczna jest przestarzała i nie radzi sobie ze wzmożonym zapotrzebowaniem na energię elektryczną.