• Łąki kwietne, obok walorów estetycznych, świetnie radzą sobie z zatrzymywaniem wilgoci podczas suszy
  • Nie trzeba ich podlewać – w przeciwieństwie do trawników
  • Dobrym pomysłem na suszę są też ogrody deszczowe wykorzystujące wodę ze zbiorników na deszczówkę

Łąki kwietne pojawiają się już w takich miastach jak Kraków, Warszawa czy Wałbrzych. Można je tworzyć nawet na niewielkich skwerach. Cieszą oko dzięki mieszance kolorowych kwiatów łąkowych, nie wymagają intensywnej pielęgnacji, wystarczy skosić je dwa razy w roku. Stają się siedliskiem dla owadów, np. trzmieli, najbardziej pracowitych zapylaczy. Łatwo się je zakłada: wybór zestawów nasion jest na rynku szeroki, łatwo je znaleźć w sklepach ogrodniczych i marketach budowlanych. Co ważne, zatrzymują wilgoć na dłużej niż trawniki, co w czasie suszy jest nie do przecenienia.


W Polsce coraz częściej dochodzi do okresów suszy przeplatanych gwałtownymi opadami. Deszcze nawalne prowadzą do podtopień i strat materialnych. Jednym ze sposobów na ograniczanie szkód są zbiorniki na deszczówkę. Zbiera się ją zwykle do specjalnych pojemników ustawionych pod rynną, a zebraną wodę wykorzystuje do podlewania roślin właśnie w okresie bezdeszczowym. Samodzielnego podlewania można uniknąć stawiając duże skrzynie z kwiatami i bylinami pod rynną – deszczówka sama je nawodni. Takie ogrody pojawiają się coraz częściej, można je zobaczyć m.in. w Łodzi, Jarosławiu czy Olsztynie.

Jak chronić się przed skutkami ulew, jakie są najnowsze rozwiązania, co powinni wiedzieć przedsiębiorcy komunalni i samorządowcy? Tymi i wieloma innymi tematami zajmą się uczestnicy IV Konferencji Gospodarowanie Wodami Opadowymi i Roztopowymi, która odbędzie się w dniach 4–6 września 2019 r. Zapoznaj się z programem wydarzenia i przyjedź do Zakopanego. Do zobaczenia!

Przeczytaj także: Pierwszy ogród deszczowy w Olsztynie