Klientom indywidualnym, po regulowanych cenach, energetyka sprzedaje około 25 proc. elektryczności trafiającej do obrotu.
Tymczasem według energetyków zaniżone administracyjnie ceny dla gospodarstw domowych sprawiają, że muszą oni podnosić stawki dla firm. Z tego powodu można się spodziewać ich bardzo silnych protestów, jeżeli do uwolnienia cen rzeczywiście nie dojdzie - pisze dziennik.