Ministerstwo energetyki przejmie od ministerstwa skarbu nadzór nad spółkami energetycznymi, jednak zdaniem ekspertów jednoczesny nadzór właścicielski nad spółkami i sieciami może naruszyć unijną zasadę rozdzielenia działalności przesyłowych czy dystrybucyjnych energii od jej wytwarzania i dostarczania do odbiorców końcowych. Zdaniem eksperta energetyki, prof. Władysława Mielczarskiego z Politechniki Łódzkiej, stworzenie stanowiska pełnomocnika, który nadzorowałby operatorów energetycznych i gazowych eliminuje niebezpieczeństwo naruszenia tych przepisów.

"To dobry pomysł, od kilku tygodni, konsultowany z UE. Moim zdaniem będzie bardzo dobrze, że powstanie solidnie umocowane stanowisko pełnomocnika rządu. Rolą takiego pełnomocnika powinna być też koordynacja działań związanych z przesyłem zarówno energii jak i gazu" - powiedział PAP Mielczarski.

Podkreślił też, że problemy w polskiej energetyce wynikają m.in. z  nieprzystosowania obecnej struktury rynku do zachodzących zmian. Uważa on, że konieczne jest m.in. przejście na planowanie pracy całej sieci.