Kanadyjski rząd deklaruje pełne poparcie dla koncepcji budowy w Polsce drugiej elektrowni jądrowej opartej o technologię CANDU. Jest ona rozwijana i udoskonalana w Kanadzie od 70 lat. Na świecie działa 26 takich reaktorów – 17 w Kanadzie, a pozostałe w Rumunii (jest rozbudowywana o dwa kolejne), Argentynie, Chinach i Korei Płd.

Dwie technologie do wyboru

Nasz kraj może wybrać technologię: w ofercie są ciężkowodne reaktory typu CANDU -6 o mocy rzędu 700 MW i nowa wersja – CANDU Monark o mocy około 1000 MW. Paliwem w tych jednostkach jest naturalny, niewzbogacony uran.

Konkurenci do budowy drugiej elektrowni jądrowej

Polski rząd planuje wybór wykonawcy w postępowaniu konkurencyjnym w 2027 r. W grę wchodzą Westinghouse z reaktorem AP1000, francuski EDF z reaktorem EPR, kanadyjski AtkinsRealis z CANDU i południowokoreańska firm KHNP z modelami APR. Kanada należy też do czołowych producentów uranu.

Trzy bloki AP1000 będą się składać na pierwszą w Polsce elektrownię jądrową. Wykonawcą będzie spółka Bechtel, dostawcą technologii Westinghouse. Do grona właścicieli tej drugiej firmy należy kanadyjskie konsorcjum Cameco Corporation i Brookfield Renewable.

Modułowe reaktory jądrowe

Współpraca może też objąć małe modułowe reaktory jądrowe (SMR). W Kanadzie trwa budowa pierwszej takiej jednostki w technologii BWRX-300 o mocy 300 MW, w planach są jeszcze trzy. W Polsce spółka Orlen Synthos Green Energy pracuje nad wdrożeniem floty tych reaktorów.

Polska i Kanada rozwijają strategiczną współpracę w zakresie energetyki jądrowej (duże elektrownie i SMR), morskich farm wiatrowych, magazynów energii i wodoru niskoemisyjnego. Kraje planują realizację wspólnych projektów naukowych i przemysłowych dla wsparcia innowacji i bezpieczeństwa energetycznego.

Przeczytaj także: Małe reaktory jądrowe. Powstanie centrum szkoleniowe