Dotychczasowy kolektor kolidował z planami budowy nowego mostu. Trajektoria obydwu otworów była wyjątkowo skomplikowana, wymagała bowiem stałego wiercenia po łuku i zmiany azymutu o 45° na dystansie 580 m. Jest to pierwszy przypadek wiercenia otworu o takim profilu w warunkach skalnego podłoża.  Ponadto na kontraktora nałożono obowiązek pełnej kontroli nad cyrkulującą płuczką i wykluczenie możliwości jej migracji do dna zatoki. Frontier Pipeline poszerzył otwory do średnicy 60”. Wykorzystano urządzenie wiertnicze marki American Augers DD-880.