Trzecie pokolenie w firmie to moment przełomowy – z jednej strony odpowiedzialność za ponad 50 lat doświadczenia, z drugiej konieczność wyznaczania nowych kierunków rozwoju. W przypadku TERRA oznacza to wyraźne postawienie na innowacyjność, elektryfikację i cyfryzację maszyn dla technologii bezwykopowych. O tym, jak łączyć dziedzictwo z przyszłością i odpowiadać na rosnące wymagania rynku, mówi Benjamin Jenne, CEO TERRA Trenchless Technologies.
FOT. 1. | Od lewej: Tomasz Derwich (prezes DTA PLUS) oraz Benjamin Jenne (CEO TERRA Trenchless Technologies). Fot. TERRA
Łukasz Madej: Od niedawna stoi Pan na czele rodzinnej firmy z ponad pięćdziesięcioletnią tradycją. Jak podchodzi Pan do roli lidera w przedsiębiorstwie, które przez dekady budowało swoją pozycję na rynku technologii bezwykopowych?
Benjamin Jenne: Objęcie steru naszej rodzinnej firmy – zwłaszcza jako przedstawiciel trzeciego pokolenia – to ogromna odpowiedzialność i przywilej. Ten biznes to nie tylko dziedzictwo, lecz także żywa część mojej własnej historii. Urodziłem się w 1987 roku i dorastałem w otoczeniu technologii bezwykopowej. Kiedy mój ojciec wszedł do branży HDD na początku lat 90., wykonywał testowe odwierty w ogrodzie naszego domu. Wciąż to pamiętam – te doświadczenia ukształtowały moje rozumienie tego, na czym opiera się nasza firma: precyzji, innowacyjności i zaangażowania w rozwiązywanie rzeczywistych wyzwań.
Ł.M.: Na jakich zasadach kultury firmowej opiera się Pana podejście do przywództwa?
B.J.: Na trzech zasadach. Po pierwsze, szanując przeszłość, budujemy przyszłość. Jako trzecie pokolenie czuję głęboką odpowiedzialność za zachowanie wartości i wiedzy, które uczyniły naszą firmę zaufaną marką w technologii bezwykopowej przez ponad pięć dekad. Jednak same tradycje nie wystarczą. Moim celem jest budowanie na tym fundamencie – modernizacja naszych procesów, wdrażanie nowych technologii i zapewnienie, że pozostaniemy na czele branży. Mój dziadek założył firmę w 1975 roku i od tego czasu nieustannie rozwijamy technologie bezwykopowe.
Po drugie, przewodzenie z praktyczną pasją. Ponieważ od młodego wieku byłem związany z tym biznesem, wnoszę do niego coś więcej niż tylko wizję strategiczną – wnoszę osobiste zaangażowanie. Rozumiem wyzwania, przed którymi stoją nasi klienci, oraz znaczenie niezawodności we wszystkim, co robimy. Ta wiedza kieruje moimi decyzjami i pomaga mi budować relacje z naszym zespołem i klientami na głębszym poziomie.
Po trzecie, docenianie ludzi napędza innowacje. Firma rodzinna rozwija się wtedy, gdy jej pracownicy czują przynależność i dumę z wykonywanej pracy. Wierzę w tworzenie kultury, w której każdy członek zespołu jest zachęcany do wnoszenia pomysłów, podejmowania inicjatywy i rozwoju wraz z firmą. Razem możemy szanować nasze dziedzictwo, jednocześnie przesuwając granice tego, co możliwe w technologii bezwykopowej. Dla mnie przywództwo to nie tylko kierowanie firmą – to kontynuowanie dziedzictwa w sposób odpowiedzialny, z myślą o kolejnych 50 latach.
Ł.M.: TERRA od początku była firmą innowacyjną. Jak dziś rozumie Pan innowacyjność w tej branży – co realnie ją definiuje?
B.J.: Jako szwajcarski producent mamy wyraźne zobowiązanie do dostarczania maszyn najwyższej jakości. Innowacyjność jest kluczową częścią tego podejścia. Oznacza dla nas nieustanne opracowywanie nowych rozwiązań, które przynoszą rzeczywistą wartość naszym klientom, oraz ich ochronę poprzez patenty.
Szwajcaria od lat kojarzona jest z najwyższej klasy inżynierią, a to doświadczenie znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w naszych produktach. TERRA jest jednym z liderów w zakresie elektryfikacji wiertnic poziomych kierunkowych. Dobrym przykładem jest opracowana przez nas oscylująca rampa wiertnicza, która umożliwia ruch nie tylko w płaszczyźnie góra–dół, ale również przód–tył. Zwiększa to stabilność pracy i poprawia wydajność, szczególnie w trudnych warunkach terenowych.
Dla mnie innowacje muszą mieć przede wszystkim wymiar praktyczny. Powinny realnie pomagać klientowi zwiększać wydajność, a tym samym wzmacniać jego zaangażowanie w pracę z naszymi wiertnicami. Jeśli ktoś choć raz pracował z TERRA-JET, nie będzie chciał korzystać z innych rozwiązań.
Ł.M.: Proszę powiedzieć, jakie są najważniejsze priorytety rozwojowe firmy w najbliższych latach?
B.J.: Elektryfikacja i automatyzacja. Pracujemy nad elektryfikacją całego naszego asortymentu w zakresie poziomych przewiertów kierunkowych, jednocześnie rozwijając funkcje autonomiczne, które mają na celu poprawę wydajności, bezpieczeństwa i efektywności pracy.
Ł.M.: Na ile zmiana pokoleniowa w zarządzaniu oznacza także zmianę filozofii działania firmy?
B.J.: Zmiana pokoleniowa w zarządzaniu zawsze wnosi nowe perspektywy, ale nie oznacza zmiany tego, co definiuje firmę w jej istocie. W naszym przypadku fundamentalne wartości – takie jak płaska hierarchia, najwyższe standardy jakości, niezawodność i doskonałość inżynieryjna – pozostają niezmienne. Kontynuujemy również długoletnie partnerstwa, które przez lata budowaliśmy z naszymi dealerami, ponieważ są one niezbędne dla naszego sukcesu.
Jednocześnie nowe pokolenie wnosi świeże spojrzenie, zwłaszcza w obszarach takich jak cyfryzacja, elektryfikacja i automatyzacja. Chodzi więc o budowanie na mocnych fundamentach przy jednoczesnym dostosowywaniu się do nowych technologii i oczekiwań rynku. W tym sensie jest to raczej ewolucja niż całkowita zmiana filozofii działania.
Ł.M.: Jak chce Pan rozwijać portfolio produktów – czy możemy spodziewać się nowych generacji wiertnic lub zupełnie nowych rozwiązań technologicznych?
B.J.: Zdecydowanie można oczekiwać od nas nowych produktów – innowacja jest procesem ciągłym, który w praktyce nigdy się nie zatrzymuje. Mocno wierzymy w podążanie za rozwojem technologii i konsekwentne poszerzanie naszego portfolio. Mamy dedykowany zespół inżynierów, który nieustannie pracuje nad tworzeniem nowych produktów oraz udoskonalaniem istniejących rozwiązań.
Choć głównym celem jest pełna elektryfikacja naszej gamy urządzeń HDD, nasze działania rozwojowe wykraczają poza same wiertnice. Produkujemy również pneumatyczne maszyny przeciskowe, młoty do wbijania rur stalowych, urządzenia do przewiertów płuczkowych, hydrauliczne maszyny przeciskowe oraz urządzenia do wymiany sieci metodą krakingu.
W 2026 roku wprowadzimy kilka nowych rozwiązań, w tym rozdzielacz drążków 63 t, kompaktową wiertnicę elektryczną w klasie 11 t oraz przeprojektowaną głowicę narzędzia przebijającego. Natomiast w 2027 roku wprowadzimy elektryczną wiertnicę 45 t DJ 100e. Będzie to połączenie produktów HDD nowej generacji oraz zupełnie nowych rozwiązań technologicznych.
Ł.M.: W jakim, Pana zdaniem, kierunku zmierza dziś rozwój maszyn dla technologii bezwykopowych?
B.J.: Główne kierunki rozwoju to dziś przede wszystkim elektryfikacja i cyfryzacja. Elektryfikacja jest kluczowa dla redukcji emisji, poprawy efektywności oraz spełnienia przyszłych wymogów regulacyjnych. Jednocześnie cyfryzacja odgrywa coraz większą rolę – szczególnie w obszarach takich jak monitorowanie pracy maszyn, analiza danych oraz optymalizacja procesów.
Jeśli chodzi o pełną automatyzację, uważamy, że branża wciąż jest od niej oddalona o kilka lat. Wynika to nie tylko z wyzwań technicznych, ale również z obecnych ograniczeń regulacyjnych, które nie pozwalają jeszcze na w pełni autonomiczną pracę. Na tym etapie skupiamy się więc na rozwiązaniach wspierających operatora, a nie na jego całkowitym zastąpieniu.
Ł.M.: Jaką rolę odgrywa dział badań i rozwoju w TERRA i jakie inwestycje w tym obszarze są dziś kluczowe?
B.J.: Badania i rozwój odgrywają kluczową rolę w naszej firmie. Inwestujemy około 8–9% naszego rocznego obrotu w dział B+R i jest to jeden z głównych filarów naszego długoterminowego sukcesu. Znaczna część naszych zasobów jest stale przeznaczana na rozwój nowych produktów oraz udoskonalanie istniejącego portfolio. Co tydzień spotykam się z zespołem B+R, aby omawiać nowe projekty oraz możliwości optymalizacji obecnych rozwiązań.
Ł.M.: Czy innowacje w Państwa przypadku wynikają bardziej z własnych prac R&D, czy też z dialogu z wykonawcami i rynkiem?
B.J.: Zawsze rozwijaliśmy nasze maszyny w ścisłej współpracy z klientami. Oni wnoszą wiedzę wynikającą z doświadczeń na placu budowy, a my dostarczamy kompetencje inżynierskie. Połączenie tych dwóch perspektyw pozwala nam tworzyć rozwiązania, które są zarówno innowacyjne, jak i praktyczne. Opinie klientów mają bezpośredni wpływ na rozwój kolejnych generacji naszych produktów.
Ł.M.: TERRA to firma o silnych korzeniach rodzinnych. Jak ta ciągłość wpływa na kulturę organizacyjną i podejmowanie decyzji?
B.J.: Jako firma rodzinna przywiązujemy dużą wagę do ciągłości działania, która stanowi fundament naszego podejścia do biznesu. Wierzymy w płaską strukturę organizacyjną, która umożliwia szybkie podejmowanie decyzji oraz bliską współpracę w całej organizacji. Bardzo istotna pozostaje również nasza współpraca z dealerami, którzy reprezentują TERRA na całym świecie. W Polsce jesteśmy wyłącznie reprezentowani przez firmę DTA PLUS (do stycznia tego roku działającą jako DTA-TECHNIK), posiadającą wieloletnie doświadczenie w branży bezwykopowej.
Na poziomie osobistym mam przyjemność współpracować z moją siostrą. Ona koncentruje się na wewnętrznej stronie biznesu, takiej jak HR i finanse, podczas gdy ja reprezentuję TERRA na zewnątrz, pracując na co dzień z klientami i dealerami. Wszystkie kluczowe decyzje podejmujemy wspólnie. Moja siostra dba o sprawne funkcjonowanie organizacji od środka, a ja koncentruję się na działaniach rynkowych. Można powiedzieć z lekkim uśmiechem, że ja mam tę bardziej „widoczną” część pracy, a ona pilnuje, aby na koniec miesiąca wszystko się zgadzało. To połączenie działa bardzo dobrze i odzwierciedla równowagę oraz zaufanie, które są fundamentem naszej kultury organizacyjnej.
Ł.M.: Jak łączycie Państwo tradycję i doświadczenie z potrzebą ciągłego wprowadzania zmian i nowoczesnych rozwiązań?
B.J.: Dla nas tradycja i innowacja nie są sprzecznością – wręcz przeciwnie, wzajemnie się uzupełniają. Nasze doświadczenie i długoletnia ekspertyza stanowią bardzo solidną podstawę, szczególnie w obszarach takich jak jakość, niezawodność i standardy inżynieryjne. Jednocześnie nieustannie dostosowujemy się do nowych technologii i zmieniających się wymagań rynku. Oznacza to inwestowanie w obszary takie jak elektryfikacja i cyfryzacja, przy jednoczesnym utrzymywaniu bliskich relacji z klientami i reagowaniu na ich potrzeby. Chodzi więc o połączenie sprawdzonych rozwiązań z dalekowzrocznym podejściem – zachowujemy to, co działa, i równocześnie rozwijamy nowe technologie.
Ł.M.: Popatrzmy szerzej na rynek – jakie wyzwania technologiczne są dziś największe w branży trenchless?
B.J.: Jednym z największych wyzwań technologicznych jest obecnie automatyzacja. Choć jej potencjał jest bardzo duży, wciąż dzieli nas kilka lat od w pełni autonomicznych rozwiązań. Wynika to zarówno ze złożoności technologicznej, jak i z ograniczeń regulacyjnych. Długoterminowym celem jest opracowanie maszyn, które będą mogły pracować bez konieczności obecności operatora na miejscu. Byłaby to istotna zmiana dla całej branży.
Ł.M.: Czy zmieniające się wymagania inwestorów i wykonawców wpływają na sposób projektowania nowych urządzeń?
B.J.: Zdecydowanie tak. Wymagania inwestorów i wykonawców mają bezpośredni wpływ na to, jak projektujemy nasze maszyny. Obecnie coraz większy nacisk kładzie się na wydajność, opłacalność oraz zrównoważony rozwój. Jednocześnie rośnie znaczenie łatwości obsługi i niezawodności, ponieważ operatorzy potrzebują maszyn, które sprawdzają się w rzeczywistych warunkach pracy. Dlatego ściśle współpracujemy z naszymi klientami i partnerami – ich opinie pomagają nam tworzyć rozwiązania nie tylko innowacyjne, ale przede wszystkim praktyczne i dopasowane do potrzeb rynku.
Ł.M.: Jakie znaczenie ma dla Państwa rozwój rynków międzynarodowych i gdzie widzi Pan największy potencjał wzrostu? Jak na tym tle wygląda polski rynek?
B.J.: Rynki międzynarodowe są dla nas niezwykle ważne – eksportujemy około 85% naszych produktów. Naszym głównym obszarem działania pozostaje Europa, gdzie obserwujemy stabilny i wysoki popyt. Zapotrzebowanie na technologie bezwykopowe utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie i będzie nadal rosło. Wynika to z dużej liczby projektów infrastrukturalnych – zarówno w obszarze budowy rurociągów, jak i rozwoju sieci światłowodowych, technologii 5G, infrastruktury energetycznej czy centrów danych.
Wszędzie tam, gdzie konieczna jest instalacja rurociągów i kabli, nasze technologie odgrywają istotną rolę. Na tym tle rynek polski jest dla nas bardzo atrakcyjny. Rozwija się dynamicznie, towarzyszą mu znaczące inwestycje infrastrukturalne, a my widzimy w nim duży potencjał wzrostu w nadchodzących latach. Współpraca z naszym partnerem, firmą DTA PLUS, która wnosi wieloletnie doświadczenie w branży bezwykopowej, dodatkowo wzmacnia nasze możliwości na tym rynku.
Ł.M.: W jakim stopniu kwestie zrównoważonego rozwoju i ograniczania ingerencji w środowisko wpływają na kierunek rozwoju produktów TERRA?
B.J.: Zrównoważony rozwój odgrywa coraz większą rolę w naszym podejściu do projektowania produktów. Jednym z głównych kierunków jest elektryfikacja maszyn, która pozwala znacząco ograniczyć emisję, hałas oraz ogólny wpływ na środowisko. Jednocześnie sama technologia bezwykopowa już z natury jest rozwiązaniem bardziej zrównoważonym, ponieważ minimalizuje ingerencję w powierzchnię terenu i ogranicza zakłócenia w otoczeniu w porównaniu z metodami tradycyjnymi.
Równolegle koncentrujemy się na efektywności, trwałości oraz optymalnym wykorzystaniu zasobów. Im dłużej i wydajniej pracuje maszyna, tym bardziej zrównoważone jest jej użytkowanie w dłuższej perspektywie. Dlatego zrównoważony rozwój traktujemy nie jako chwilowy trend, lecz jako jeden z kluczowych czynników kształtujących rozwój naszych produktów.
Ł.M.: Jaką firmą chciałby Pan, aby TERRA była za kilka lat – co będzie dla Pana wyznacznikiem sukcesu tej zmiany?
B.J.: W nadchodzących latach chcemy, aby TERRA była postrzegana jako lider w obszarze maszyn elektrycznych w naszej branży. Jednocześnie naszym celem jest wyznaczanie najwyższych standardów jakości. Sukces oznacza dla nas nie tylko rozwój technologiczny, ale również niezawodność, trwałość produktów oraz silne relacje z klientami i dealerami. Jeśli nasi klienci będą postrzegać nas jako najbardziej innowacyjnego i godnego zaufania partnera na rynku, będziemy mieli pewność, że podążamy we właściwym kierunku.
Ł.M.: Dziękuję za rozmowę.

Konferencje Inżynieria
WIEDZA. BIZNES. ATRAKCJE
Sprawdź najbliższe wydarzenia
