Kontrolerzy krytycznie oceniają tę budowę. Przede wszystkim w raporcie wskazują na to, że terminal nie został oddany do użytku ani do końca czerwca ubiegłego roku, jak zakładano w pierwotnej umowie, ani do końca 2014 r., co zapisano w aneksie do kontraktu.

NIK wskazuje na to, że ze swoich zobowiązań nie wywiązała się zarówno spółka Gaz-System, jak i Polskie LNG, które są bezpośrednio odpowiedzialne za tę inwestycję. Skrytykowano też nadzór nad procesem budowy terminalu ze strony właściwych ministerstw.

Izba zaznacza, że dalsze opóźnienia narażają Polskę na ryzyko utraty środków unijnych, które pozyskano na finansowanie tego przedsięwzięcia.