Większość tych ostatnich reagowała w sposób wskazujący na całkowitą nieznajomość bezwykopowej budowy oraz rehabilitacji sieci. Dzisiaj większość potencjalnie zainteresowanych ludzi dzięki zrealizowanym już projektom, konferencjom specjalistycznym, prasie branżowej orientuje się dobrze w możliwościach, jakie oferują technologie bezwykopowe. Większe miasta wydały nawet wytyczne renowacji oraz budowy nowych sieci metodami bezwykopowymi w miejscach zwiększonego ruchu czy też miejscach zabytkowych lub związanych z ochroną środowiska. Rozwój tej dziedziny budownictwa jest nieunikniony, a przyszłość wygląda bardzo optymistycznie. Profesjonalna rehabilitacja sieci daje dzisiaj olbrzymie możliwości i tak szeroki wachlarz technologii, które możemy zastosować dla danego rodzaju uszkodzeń, że praktycznie nie ma takiego zadania, którego przy odpowiednim podejściu inżynierskim nie dałoby się zrealizować. Technologie HDD zyskują nowe, niekonwencjonalne aplikacje. Instalacje gazociągu o dużej średnicy na szelfie morskim opisuje James Rush z Trenchless Technology. Projekt z 2004 roku został wyróżniony ze względu na skomplikowane warunki realizacji i nietypowe rozwiązania technologiczne i sprzętowe. Dzisiaj w bezwykopowej budowie zadajemy sobie pytania o długości przewiertów HDD na poziomie pięciu, a przy sprzyjających warunkach nawet dziesięciu kilometrów. Science-fiction? Otóż nie - twierdzą autorzy artykułu "Przewierty przyszłości?!", który szczególnie polecamy. Specjaliści z australijskiej firmy Lucas zadają sobie pytanie: ile może wynosić maksymalna długość wierconych otworów HDD? Jak długo można kontrolować geozagrożenie, stosując tę metodę? Ich zdaniem odpowiedź leży w umiejętnym połączeniu technologii wypracowanej w trakcie wierceń naftowych, doświadczenia z tej dziedziny i doświadczenia z zakresu HDD. Dotychczas zrealizowane kierunkowe otwory eksploatacyjne ropy i gazu sięgają 11 000 m. Z tego względu, przy wykorzystaniu wiedzy z dziedziny wiertnictwa naftowego możliwe jest wykonanie przewiertów o podobnej długości metodą HDD. Kolejnym ciekawym zagadnieniem poruszanym przez autorów jest głębokość posadowienia rurociągów i możliwości, jakie za tym idą. Co zrobić, jeżeli na przeszkodzie staje głęboki na 500 m kanion czy też całe pasmo górskie? Można zainstalować rurociąg pod tymi przeszkodami. Pokazują to projekty, w których rurociąg ma zostać posadowiony nawet na głębokości 3 km. Te liczby wydają sięnieprawdopodobne, ale przypomnijmy, że kilkanaście lat temu nikt nie uwierzyłby w instalację rurociągów metodą HDD na długości 2,5 km. Dzisiaj takie instalacje są faktem. Także w mikrotunelingu padają rekordy. Wykonano już instalację rurociągu długości 2500 m. Jeszcze kilka lat temu wielką sensację wzbudzały instalacje rzędu 500 m (w jednym odcinku oczywiście). Zdaniem wykonawców do pokonywania kolejnych barier technologicznych dojdzie jedynie dzięki solidnej współpracy pomiędzy nimi oraz projektantami i inwestorami. Myślę, że ta zasada powinna stać się obowiązująca nie tylko przy projektach ekstremalnych. Trzymanie się jej na co dzień, stosowanie do każdego projektu sprawi, że problemy realizacyjne staną się rzadsze, a ich rozwiązywanie dużo prostsze. Terminu "problem" nie należy przy tym utożsamiać z "ryzykiem". Według definicji podanej przez Instytut Zarządzania Projektami (PMI - Project Management Institute) "ryzyko" to: "niepewność co do wystąpienia zdarzenia lub uwarunkowania, które jeśli wystąpią będą miały istotnie negatywny lub pozytywny wpływ na przebieg projektu". W praktyce projektowej zarządzanie ryzykiem jest raczej związane z przekonaniem, że może wystąpić zdarzenie negatywne. Pozytywnych rozwiązań, czyli możliwości, z reguły się nie analizuje. A szkoda, ponieważ na pewno się je pomija ze szkodą dla potencjalnego projektu.