Jak informują włoskie media i agencje meteorologiczne, cyklon Harry, który w ostatnich dniach uformował się nad basenem Morza Śródziemnego, przyniósł wyjątkowo gwałtowne zjawiska pogodowe na południu Europy, przede wszystkim we Włoszech. Najbardziej dotknięte zostały Sycylia, Sardynia oraz Kalabria, gdzie żywioł spowodował znaczne straty materialne i poważne zakłócenia w codziennym funkcjonowaniu regionów nadmorskich.
Screen/YT
Układ baryczny charakteryzował się bardzo silnym wiatrem, którego porywy lokalnie przekraczały 100–120 km/h, a także intensywnymi opadami deszczu prowadzącymi do lokalnych podtopień i powodzi błyskawicznych. Szczególne zagrożenie stanowiło morze – na otwartych akwenach wysokość fal sięgała nawet kilkunastu metrów, powodując zniszczenia infrastruktury portowej, promenad i nadbrzeżnych dróg.
W wielu miejscowościach wprowadzono najwyższe stopnie alertów meteorologicznych, zamykano szkoły i instytucje publiczne, a służby ratunkowe postawiono w stan pełnej gotowości. Władze lokalne zdecydowały się również na ewakuację mieszkańców i turystów z najbardziej zagrożonych obszarów. Cyklon doprowadził do licznych przerw w dostawach energii elektrycznej oraz utrudnień w transporcie lądowym, morskim i lotniczym.
Lidi cancellati, barche in strada ed edifici distrutti https://t.co/Fw4smgI50W
— Corriere della Sera (@Corriere) January 22, 2026
Meteorolodzy klasyfikują Harry’ego jako silny śródziemnomorski cyklon, którego intensywność porównywana jest do najsilniejszych sztormów notowanych w regionie w ostatnich latach. Zjawisko to ponownie zwraca uwagę na rosnącą częstotliwość ekstremalnych zdarzeń pogodowych w rejonie Morza Śródziemnego, wiązanych m.in. ze zmianami klimatu i podwyższoną temperaturą wód morskich.
Zobacz także wywiad. Ekspert: Powodzie? Witamy w nowym świecie

Foto, video, animacje 3D, VR
Twój partner w multimediach.
Sprawdź naszą ofertę!