Zerwanie tamy na zbiorniku Niedów należącym do Elektrowni Turów ponownie przywołało w Polsce dyskusje na temat braku w zbiorników retencyjnych. W wyniku katastrofy w Bogatyni, zniszczona została nie tylko ta miejscowość, ale także Goerlitz i Zgorzelec.
Budowa nowej zapory może pochłonąć nawet 1 mld zł, a realizacja takiej inwestycji może potrwać nawet więcej niż trzy lata. Kolejne tego rodzaju sytuacje powodziowe przypominają o konieczności budowy zbiorników retencyjnych, jednak niewiele dzieje się w tym temacie. Przypomnieć wystarczy choćby kwestię Raciborza, gdzie od lat są trudności z budową zbiornika, a po powodzi sprzed kilkunastu lat padały deklaracje o rychłej budowie. W sytuacjach powodziowych przypomina się też programy regulacji największych rzek, jednak po opadnięciu emocji plany nadal pozostają w dokumentacji papierowej.

Foto, video, animacje 3D, VR
Twój partner w multimediach.
Sprawdź naszą ofertę!