Według Amerykańskiej Służby Geologicznej pierwszy wstrząs miał magnitudę 7,2, a 39 sekund później nastąpił drugi, silniejszy – o magnitudzie 7,5. Epicentrum znajdowało się w pobliżu miasta Morón, około 170 km na zachód od Caracas. 

Jak podaje Reuters, w Caracas zawaliło się ponad 100 budynków mieszkalnych, uszkodzona została infrastruktura, a władze ogłosiły stan wyjątkowy. Zamknięto główne lotnisko oraz wstrzymano kursowanie metra i kolei. Ratownicy prowadzą akcje poszukiwawcze, a bilans ofiar może wzrosnąć.

Według władz Wenezueli, cytowanych przez Reutersa, po głównych wstrząsach odnotowano niemal 20 wstrząsów wtórnych. Służby apelują do mieszkańców, aby nie wchodzili do uszkodzonych budynków i stosowali się do poleceń ratowników.

Na tragedię w Wenezueli reagują inne kraje regionu. Meksyk zadeklarował solidarność i zapowiedział przygotowanie pomocy, w tym wsparcia wyspecjalizowanego personelu do akcji ratunkowych, a Ekwador poinformował o natychmiastowym wysłaniu pomocy humanitarnej.

Pomoc zadeklarowały także Stany Zjednoczone. Prezydent Donald Trump oświadczył, że USA są gotowe, chętne i zdolne do pomocy Wenezueli. Według informacji przekazanych przez Reutersa i potwierdzonych przez Biały Dom, do regionu ma zostać skierowany zespół reagowania kryzysowego wraz z pomocą humanitarną oraz specjalistami od akcji poszukiwawczo-ratowniczych.