Historia tego niechlubnie rozsławionego drapacza chmur ciągnie się od 1975 roku. Wówczas bowiem przystąpiono do realizacji planów budowy krakowskiego Manhattanu, który miał być gotowy w 2005 roku. Pierwszym elementem założenia były dwie strzeliste wieże. Realizację 92-metrowego budynku Naczelnej Organizacji Technicznej wstrzymano jednak z powodu kryzysu gospodarczego pod koniec lat 70. i nigdy nie wznowiono. Goły szkielet przez dziesięciolecia obrósł legendą, stając się symbolem ślepego i szkodliwego dla miasta podążania za modą budowlaną - czytamy w Gazecie Wyborczej.
Aby przerwać złą passę "szkieletora", jego nowy właściciel - który nabył obiekt w 2005 roku, spółka TreiMorfa (głównym udziałowcem jest Verity Development, firma ze szwajcarsko-saudyjskim kapitałem, a mniejszościowym krakowski GD&K Group) - zaprosił do pracy nad projektem niemieckiego architekta prof. Hansa Kollhoffa. Wydawało się, że silnie historyzująca stylistyka architektury Niemca utnie ewentualne oskarżenia wobec inwestora wysuwane przez środowisko krakowskich konserwatorów o forsowanie nazbyt awangardowej formy wieżowca.
Na 24 istniejących kondygnacjach miałby powstać hotel. W nadbudowanej części pojawiłyby się apartamenty z widokiem na Kraków i Tatry. Na działce o wielkości 1,5 hektara deweloper chce wybudować nowe obiekty, w których znajdą się biura, mieszkania, restauracje, a także przestrzeń służąca wydarzeniom artystycznym i ekspozycjom. Przed wieżą powstałby deptak, gdzie zimą można by urządzać otwarte lodowisko. Cały zespół połączyłaby wewnętrzna ulica, której oś widokową zamykałaby strzelista bryła "szkieletora". Inwestor planuje, by nowy kompleks zbliżony był wyglądem do Rockefeller Center w Nowym Jorku. Zagospodarowanie tego miejsca pozwoliłoby w końcu uporządkować przestrzeń wokół zmodernizowanego w tym roku węzła ronda Mogilskiego oraz kampusu Akademii Ekonomicznej.
Powstało kilka koncepcji związanych z adaptacją "szkieletora". Podobne warianty budynku obłożonego kamienną elewacją (nawiązując do drapaczy chmur wznoszonych w Stanach Zjednoczonych w latach 20. i 30. ubiegłego wieku) różniły się jedynie zwieńczeniem nawiązującym do kopuł wież krakowskich kościołów. Mimo to projekt napotkał na ostry opór środowiska krakowskich konserwatorów. Głównie dlatego, że koncepcja zakładała znaczne podwyższenie wieży. Sprawy utknęły w martwym punkcie do czasu, kiedy z początkiem października 2008 roku Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna zgodziła się, aby zmodernizowany szkielet urósł.
Ostatecznie stalowa wieża zatrzymała się na wysokości 102,5 metra. Urosła o 8,5 metra, to jest o dwie pełne kondygnacje. Konserwator zaakceptował to rozwiązanie. Właściciele obiektu liczą, że wieżowiec będzie gotowy na Euro 2012.
Na 24 istniejących kondygnacjach miałby powstać hotel. W nadbudowanej części pojawiłyby się apartamenty z widokiem na Kraków i Tatry. Na działce o wielkości 1,5 hektara deweloper chce wybudować nowe obiekty, w których znajdą się biura, mieszkania, restauracje, a także przestrzeń służąca wydarzeniom artystycznym i ekspozycjom. Przed wieżą powstałby deptak, gdzie zimą można by urządzać otwarte lodowisko. Cały zespół połączyłaby wewnętrzna ulica, której oś widokową zamykałaby strzelista bryła "szkieletora". Inwestor planuje, by nowy kompleks zbliżony był wyglądem do Rockefeller Center w Nowym Jorku. Zagospodarowanie tego miejsca pozwoliłoby w końcu uporządkować przestrzeń wokół zmodernizowanego w tym roku węzła ronda Mogilskiego oraz kampusu Akademii Ekonomicznej.
Powstało kilka koncepcji związanych z adaptacją "szkieletora". Podobne warianty budynku obłożonego kamienną elewacją (nawiązując do drapaczy chmur wznoszonych w Stanach Zjednoczonych w latach 20. i 30. ubiegłego wieku) różniły się jedynie zwieńczeniem nawiązującym do kopuł wież krakowskich kościołów. Mimo to projekt napotkał na ostry opór środowiska krakowskich konserwatorów. Głównie dlatego, że koncepcja zakładała znaczne podwyższenie wieży. Sprawy utknęły w martwym punkcie do czasu, kiedy z początkiem października 2008 roku Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna zgodziła się, aby zmodernizowany szkielet urósł.
Ostatecznie stalowa wieża zatrzymała się na wysokości 102,5 metra. Urosła o 8,5 metra, to jest o dwie pełne kondygnacje. Konserwator zaakceptował to rozwiązanie. Właściciele obiektu liczą, że wieżowiec będzie gotowy na Euro 2012.

Foto, video, animacje 3D, VR
Twój partner w multimediach.
Sprawdź naszą ofertę!
Powiązane