W pobliżu Międzynarodowego Lotniska w Miami wybuchł pożar. Zapaliły się zbiorniki z paliwem. Na lotnisku doszło do licznych opóźnień, a wiele lotów trzeba było anulować.

Nad zbiornikami unosił się gęsty dym, który było widać z odległości kilku kilometrów. Łącznie w zbiornikach w pobliżu portu lotniczego znajdowały się 24 mln litrów paliwa, które było przeznaczone do samolotów - w trakcie pożaru spłonęły prawie cztery.
"Władze lotniska musiały poradzić sobie z dużym problemem logistycznym. W związku z pożarem paliwo trzeba było dowozić na lotnisko specjalnymi ciężarówkami. Nie wszystkie samoloty udało się zatankować na czas. Spowodowało to liczne opóźnienia i anulowanie wielu lotów" - informuje TVN24.

Foto, video, animacje 3D, VR
Twój partner w multimediach.
Sprawdź naszą ofertę!

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Przejdź do formularza logowania/rejestracji.