Scenariusz zakładał całkowity zanik napięcia w elektrociepłowni i przejście instalacji do pracy wyspowej. Następnie dwa samostartujące turbozespoły gazowe dostarczyły energię niezbędną do rozruchu turbozespołu parowego w Elektrowni Kozienice. Energia została przesłana wydzielonym torem rozruchowym z wykorzystaniem infrastruktury przesyłowej wysokiego napięcia.

Test procedury w liczbach

  • 2 samostartujące turbozespoły gazowe o mocy 48,8 MW każdy,
  • rozruch turbozespołu parowego o mocy 230 MW w Elektrowni Kozienice,
  • przesył energii liniami 110 kV i 220 kV,
  • praca układu w trybie wyspowym oraz synchronizacja z KSE,
  • cykliczna weryfikacja procedury black start, prowadzonej od 2016 r.

Istotnym elementem próby była ocena stabilności pracy wydzielonego układu elektroenergetycznego. Sprawdzono możliwość utrzymania i regulacji parametrów napięcia oraz częstotliwości podczas pracy wyspowej, a następnie przeprowadzono synchronizację trójmaszynowego układu z Krajowym Systemem Elektroenergetycznym poprzez rozdzielnię 110 kV w Nowej Sarzynie.

Testy tego typu stanowią element planu odbudowy KSE po wystąpieniu rozległej awarii systemowej. Ich zadaniem jest potwierdzenie możliwości stopniowego przywracania zasilania poprzez uruchamianie kolejnych jednostek wytwórczych bez zewnętrznego źródła energii. Dotychczasowe próby wykazały, że jednostki w Nowej Sarzynie mogą zapewnić napięcie i moc rozruchową niezbędną do uruchomienia m.in. Elektrowni Kozienice, Elektrowni Połaniec oraz Elektrociepłowni Stalowa Wola.

Przeczytaj także: CPK. Rusza kluczowy przetarg dla nowego lotniska. Chodzi o system zasilania