Jak podaje Mirbud, rozstrzygnięcie może mieć istotne znaczenie dla dalszych losów przetargu na odcinku Białystok–Ełk w ramach projektu Rail Baltica. Spółka podkreśla, że od początku stoi na stanowisku, iż nie była adresatem decyzji środowiskowej, a więc nie mogła naruszyć jej warunków.

W ustnych motywach rozstrzygnięcia NSA wskazał m.in., że zasadny jest zarzut dotyczący naruszenia ustawy środowiskowej w zakresie przesłanek nałożenia kary. Jednocześnie sąd zwrócił uwagę, że WSA nie rozpatrzył, czy Mirbud był adresatem decyzji środowiskowej oraz czy w ogóle naruszył jej warunki.

Od początku sprawy stoimy na stanowisku, że nie jesteśmy podmiotem zobowiązanym do przestrzegania tej decyzji środowiskowej, dlatego nie mogliśmy jej naruszyć – wskazała Anna Więzowska, członek zarządu Mirbudu, jednocześnie dyrektor działu prawnego i roszczeń. Jak dodała, spółka będzie podtrzymywać to stanowisko również w postępowaniu dotyczącym przetargu Rail Baltica.

Jak przypomina Mirbud, to właśnie niewskazanie kary z 2022 r. w dokumentach przetargowych było powodem wykluczenia konsorcjum Mirbud–Torpol z postępowania, mimo że jego oferta była o ponad 400 mln zł tańsza od kolejnej.

Rozprawa przed Sądem Okręgowym w Warszawie w sprawie skargi Mirbudu i Torpolu na wyrok Krajowej Izby Odwoławczej została wyznaczona na 19 czerwca. Konsorcjum domaga się zmiany orzeczenia, które doprowadziło do unieważnienia wyboru ich oferty.

Przeczytaj także: Rail Baltica. Spór o modernizację linii Białystok–Ełk trafił do sądu