Kto powinien odpowiadać za odprowadzanie i zatrzymywanie wód opadowych? Czy samorządy będą mogły pobierać za to opłaty od mieszkańców? O problemach prawnych i finansowych związanych z deszczówką rozmawialiśmy podczas V Kongresu Gospodarowania Wodami i Ochrony Przeciwpowodziowej.
Fot. dmmarychev/Adobe Stock (wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji)
W rozmowie Jędrzej Bujny (Kancelaria Prawna Bujny Prawo dla ekosystemu) i Grzegorz Gałabuda (SID Szkolenia i Doradztwo sp. z o.o.) zwracają uwagę, że w przypadku wód opadowych i roztopowych samorządy wciąż mierzą się z pytaniami o podział odpowiedzialności, utrzymanie infrastruktury i źródła finansowania.
Eksperci nie postulują wprowadzenia obowiązkowej opłaty dla wszystkich. Wskazują za to na potrzebę jasnych przepisów, które pozwolą gminom zdecydować, czy i na jakich zasadach chcą ją wprowadzić.
Gospodarowanie deszczówką wymaga też planowania w skali całej zlewni, bo woda nie zatrzymuje się na granicach gmin. W rozmowie pojawia się również wątek zmian klimatu: systemy muszą radzić sobie z gwałtownymi opadami, a jednocześnie pomagać zatrzymywać wodę na czas suszy.
Eksperci wyjaśniają, za co mogłaby być pobierana opłata i dlaczego określenie „podatek od deszczu” jest uproszczeniem. Mówią także o wyzwaniach małych gmin, które często nie mają własnych wyspecjalizowanych jednostek do zarządzania wodami opadowymi.
Zobacz także: Rumia rośnie na dawnych bagnach. Woda ma coraz mniej miejsca [FILM]

Foto, video, animacje 3D, VR
Twój partner w multimediach.
Sprawdź naszą ofertę!