Gwałtowne opady, porywisty wiatr i grad ponownie uderzyły w lokalną infrastrukturę. W poniedziałek 17 sierpnia strażacy interweniowali 1124 razy, a do godz. 6 rano we wtorek odnotowali kolejnych 70 zdarzeń. Najwięcej pracy mieli na Śląsku, Dolnym Śląsku i w Małopolsce. Nocny bilans pokazuje, że największym problemem nie było wezbranie dużych rzek, lecz szybki spływ wód opadowych, niewydolne odwodnienie i ograniczona przepustowość małych cieków oraz przepustów.
Bilans po burzach i podtopieniach w Polsce. Fot. Adobe Stock
Ponad 1100 interwencji. Najwięcej na południu Polski
Według bilansu przekazanego przez Komendę Główną PSP najwięcej zdarzeń odnotowano w województwach:
- śląskim – 284,
- dolnośląskim – 271,
- małopolskim – 204,
- łódzkim – 127,
- opolskim – 75.
Działania strażaków obejmowały przede wszystkim pompowanie wody z zalanych piwnic, posesji i jezdni, udrażnianie przejazdów oraz usuwanie powalonych drzew i konarów. W całym kraju zabezpieczono również 43 uszkodzone dachy.
Na Górnym Śląsku potwierdzono opady gradu o średnicy około 3–5 cm. Uszkodzenia dachów i blokady dróg odnotowywano m.in. w powiatach gliwickim, cieszyńskim i pszczyńskim.
Potok wystąpił z brzegów, studzienki nie odbierały wody
Jednym z najpoważniejszych zdarzeń pod względem gospodarki wodami opadowymi była sytuacja w rejonie Głuchołaz i Bodzanowa w woj. opolskim. Potok Bodzanowski wystąpił z brzegów, zalewając drogi, place i sąsiednie posesje.
Według informacji RZGW Wód Polskich we Wrocławiu, przyczyną gwałtownego wzrostu przepływu był m.in. intensywny spływ wody z terenów rolnych. Podczas oględzin zwrócono także uwagę na obiekty znajdujące się w korycie lub bezpośrednio przy nim: mostki, kładki, przepusty i inne konstrukcje, które podczas ekstremalnego opadu mogą ograniczać przekrój hydrauliczny cieku. Wody Polskie informowały również o obiektach wykonanych bez wymaganych zgód wodnoprawnych.
W samych Głuchołazach po około 20 minutach ulewy strażacy otrzymali ponad 50 zgłoszeń. Dotyczyły one m.in.:
- zalanych dróg i piwnic,
- niedrożnych przepustów i rowów,
- przepełnionych studzienek,
- powalonych drzew.
Problemy z odbiorem wód opadowych wystąpiły również w Legnicy. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne informowało o zalanych odcinkach ulic oraz wodzie wydostającej się ze studzienek kanalizacyjnych. To typowy obraz hydraulicznego przeciążenia odwodnienia, choć dostępne komunikaty nie przesądzają, czy problem dotyczył kanalizacji deszczowej, ogólnospławnej czy lokalnych niedrożności.
Małopolska w krajowej czołówce interwencji
W Małopolsce odnotowano 204 zdarzenia, najwięcej w powiatach chrzanowskim, krakowskim i oświęcimskim. Strażacy usuwali skutki lokalnych podtopień, zabezpieczali uszkodzone obiekty i drzewa blokujące drogi.
Obowiązujące do godz. 4 rano ostrzeżenie hydrologiczne IMGW wskazywało na możliwość gwałtownych wzrostów stanów wody na małych rzekach oraz w zlewniach zurbanizowanych. Podkreślano przede wszystkim ryzyko podtopień miejskich, a nie powodzi na głównych ciekach.
Grad był ujęty w ostrzeżeniach meteorologicznych dla regionu, jednak do wtorkowego poranka nie pojawił się potwierdzony bilans poważnych szkód gradowych w Małopolsce. Największy udokumentowany grad wystąpił na Górnym Śląsku.
Podtopienia mimo suszy hydrologicznej
Poranny raport Rządowego Centrum Bezpieczeństwa nie wykazywał przekroczeń stanów ostrzegawczych ani alarmowych na rzekach. Jednocześnie na terenie całego kraju nadal obowiązują ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną.
Nie ma w tym sprzeczności. Krótkotrwały, bardzo intensywny opad może przeciążyć kanalizację, rowy i małe cieki, powodując podtopienie pluwialne, a jednocześnie nie poprawić trwale przepływów w rzekach. Dla zarządców infrastruktury kluczowe pozostają więc retencja rozproszona, drożność wpustów i przepustów oraz zachowanie odpowiedniego przekroju hydraulicznego cieków.
Pogoda 18 sierpnia i w nocy z 18 na 19 sierpnia
W skali kraju 18 sierpnia możliwe są jeszcze przelotne opady, a na północnym wschodzie punktowe burze. Rano ostrzeżenia przed silnym deszczem z burzami obowiązywały na Mazowszu i Podlasiu, natomiast w prognozie zagrożeń IMGW na kolejną dobę RCB nie wskazywało nowych alertów.
Dla Małopolski IMGW prognozuje:
- w ciągu dnia przelotne, stopniowo zanikające opady;
- temperaturę maksymalną 18–21°C, a na terenach podgórskich 16–19°C;
- porywy wiatru do 55 km/h;
- brak prognozowanych burz i gradu;
- w nocy wzrost zachmurzenia i możliwość słabego deszczu nad ranem na południowym zachodzie województwa;
- temperaturę minimalną 10–13°C, na terenach podgórskich 8–11°C;
- w górach porywy wiatru do 60 km/h.
Najgwałtowniejsza faza zjawisk powinna więc wygasać. Lokalnym problemem mogą jednak pozostawać zastoiska wody, zamulone wpusty, niedrożne przepusty oraz drzewa osłabione przez nocny wiatr.
Przeczytaj także: Wody Polskie: naprawa wałów Opawy za 32,5 mln zł. Znamy szczegóły robót

Konferencje Inżynieria
WIEDZA. BIZNES. ATRAKCJE
Sprawdź najbliższe wydarzenia