Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w m.st. Warszawie eksploatuje ponad 4,4 tys. km sieci kanalizacyjnej, którą każdego dnia odprowadza średnio prawie 530 tys. m³ ścieków. Spółka wdraża system RTC, który ma wspierać inteligentne zarządzanie ich przepływami w całej stołecznej kanalizacji. Rozwiązanie jest obecnie testowane i kalibrowane, a do systemu włączane są kolejne obiekty infrastruktury.
Ilustracja wygenerowana przez AI
O systemie AI dla warszawskiej kanalizacji Renata Tomusiak, prezes MPWiK w m.st. Warszawie, mówi od 16:20 min nagrania. Od 20:10 min wyjaśnia też plany związane z retencją i ponownym wykorzystaniem oczyszczonych ścieków. Rozmowę nagraliśmy podczas V Kongresu Gospodarowania Wodami i Ochrony Przeciwpowodziowej w Krakowie.
RTC, czyli sterowanie w czasie rzeczywistym, ma analizować dane z sieci i pomagać zarządzać przepływami ścieków, w tym podczas intensywnych opadów. Prezes MPWiK podkreśliła, że wdrożenie tak rozbudowanego rozwiązania nie następuje jednego dnia – wymaga prób, testów i stopniowego włączania kolejnych elementów systemu.
Jednym z kluczowych obiektów jest blisko 10-kilometrowy kolektor Wiślany. Umożliwia on czasowe retencjonowanie nadmiaru mieszaniny wód opadowych i ścieków, a jego włączenie do sieci pozwoliło na dalsze kalibrowanie systemu RTC. Podobne rozwiązania spółka rozwija także dla sieci wodociągowej o długości niemal 4,5 tys. km, za pośrednictwem której dostarcza średnio 340 tys. m³ wysokiej jakości wody dziennie.
Prace nad masterplanem MPWiK są na etapie odbioru. Dokument ma stać się podstawą strategicznych kierunków rozwoju do 2050 r. Wstępnie oszacowana wartość inwestycji planowanych do tego czasu przekracza 20 mld zł. Obejmą one m.in. modernizację oczyszczalni, rozbudowę sieci w rozwijających się dzielnicach Warszawy oraz przedsięwzięcia retencyjne.
Wśród tych ostatnich jest drugi etap kolektora Mokotowskiego Bis. Inwestycja ma zapewnić dodatkowe 17 tys. m³ pojemności retencyjnej. MPWiK chce jednocześnie rozwijać ponowne wykorzystanie oczyszczonej wody. Jak zaznaczyła Renata Tomusiak, powinna ona w większym stopniu zastępować wodę wodociągową w zastosowaniach niewymagających jakości wody do picia, np. przy podlewaniu terenów zielonych.
Zobacz także. Poznań: po ulewach ulice bywają zalewane. Miasto diagnozuje sieć deszczową

Foto, video, animacje 3D, VR
Twój partner w multimediach.
Sprawdź naszą ofertę!