Rekordowe temperatury, deficyt opadów, minimalne stany rzek i pożary obejmujące kolejne części kontynentu – lato 2026 r. pokazuje, jak szybko niedobór wody może przekształcić się w kryzys infrastrukturalny. Zagrożenie nie kończy się jednak wraz z ugaszeniem płomieni. Pierwszy intensywny opad na spalony teren może uruchomić gwałtowny spływ, erozję, powódź błyskawiczną oraz transport popiołu do rzek, zbiorników i systemów odwodnienia.
Pożary w Europie wywołały bezprecedensowy kryzys. Fot. Adobe Stock
Europa płonie, ale kryzys zaczął się od braku deszczu
Europa jest najszybciej ocieplającym się kontynentem. Jak wskazuje Copernicus Climate Change Service, w ostatnich trzech dekadach temperatura rosła tu ponad dwukrotnie szybciej od średniej globalnej. W stosunku do epoki przedindustrialnej kontynent ocieplił się już o około 2,5°C.
Według Joint Research Centre i systemu EFFIS do 29 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej spłonęło 434 976 ha, wobec średnio 172 186 ha w analogicznym okresie ostatnich 20 lat. Wykryto 1407 większych pożarów, a ich emisje oszacowano na niemal 18 mln ton CO₂.
Jak podaje CNN, w Europie Środkowej i Wschodniej temperatury mogą być miejscami o 10-15°C wyższe od normy. W Austrii 4 sierpnia wstępnie odnotowano rekord krajowy wynoszący 40,8°C. Sam upał nie inicjuje każdego pożaru, gdyż wiele zdarzeń powoduje działalność człowieka, ale sucha, gorąca i wietrzna pogoda ułatwia zapłon oraz gwałtowne rozprzestrzenianie się ognia.
Dunaj zatrzymał się kilka milimetrów przed progiem
Na Węgrzech susza uderzyła jednocześnie w bezpieczeństwo pożarowe i energetyczne. Elektrownia jądrowa Paks wykorzystuje wodę z Dunaju do chłodzenia bloków, dlatego rekordowo niski poziom rzeki wymusił ograniczenie produkcji energii.
Według NPR w nocy z 3 na 4 sierpnia do poziomu wymuszającego wyłączenie ostatniej turbiny brakowało zaledwie kilku milimetrów. Spadek poziomu wody w Dunaju zatrzymał się, a nad ranem podniósł o 1,5 cm, dzięki czemu turbina mogła nadal pracować.
Niski poziom Dunaju w północnych Węgrzech. Porównanie obrazów satelitarnych wykonanych 14 lipca 2025 r. i 25 lipca 2026 r.; na nowszym ujęciu widoczne są odsłonięte łachy osadów. Fot. European Union, Copernicus Sentinel-2 imagery
Jednocześnie krajowa dyrekcja zarządzania kryzysowego przekazała węgierskiej agencji MTI, że od ogłoszenia alarmu upałowego 30 lipca strażacy interweniowali przy blisko 400 pożarach terenowych. Niski poziom Dunaju ograniczał również żeglugę i odsłonił niewybuchy oraz wraki z II wojny światowej. Deficyt opadów stał się więc jednocześnie problemem dla energetyki, transportu, środowiska i służb bezpieczeństwa.
Francja pobiła tragiczny w skutkach rekord. Jeden pożar objął 42 tys. hektarów
W komunikacie zaktualizowanym 31 lipca francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych informowało o 119 tys. ha spalonych od początku roku i 14 320 pożarach lasów oraz roślinności. Kilka dni później CNN podał, że krajowy bilans przekroczył 160 tys. ha.
Największy pojedynczy pożar objął Gironde i okolice Le Porge. Ogień przeszedł przez około 42 tys. ha, a w szczytowym momencie w działaniach uczestniczyło 3300 strażaków oraz 24 statki powietrzne. Associated Press podaje, że ewakuowano ponad 224 tys. osób – najwięcej we Francji poza okresem wojennym.
Równolegle trwał odrębny pożar w departamencie Var, który objął około 6300 ha. Ogień odsłonił też niebezpieczne pozostałości wojenne. CNN, powołując się na France Info, podaje, że tylko z jednego wypalonego pola saperzy usunęli 75 pocisków. Przed pomiarami, odbudową infrastruktury czy ponownym zalesianiem część terenów będzie wymagała rozpoznania saperskiego.
Grecja pokazuje, co może nadejść po pożarze
W Grecji ogień objął m.in. zachodnią Attykę, okolice Aten i Kretę. Silny wiatr przenosił płomienie przez tereny górskie, gospodarstwa i zabudowę, utrudniając pracę samolotów gaśniczych. Na początku sierpnia w działaniach na zachód od Aten uczestniczyło ponad 500 strażaków, a ponad 1000 osób ewakuowano.
Rozległy ślad pożaru w zachodniej Attyce oraz smuga dymu ciągnąca się nad Zatoką Sarońską. Obraz satelity Sentinel-2 z 2 sierpnia 2026 r. Fot. European Union, Copernicus Sentinel-2 imagery.
Strome zbocza i krótkie zlewnie powodują, że po utracie roślinności reakcja na intensywny deszcz może być niemal natychmiastowa. Woda spływa w kierunku miejscowości, dróg i wybrzeża, transportując popiół, kamienie i erodowaną glebę.
Skalę ryzyka pokazuje analiza powodzi w greckiej Kinecie, która nastąpiła po wcześniejszym pożarze zlewni. Badanie opublikowane w 2026 r. w Hydrology and Earth System Sciences wykazało, że warunki popożarowe zwiększyły zasięg zalania o około 24,1%. Koszt proponowanych zabezpieczeń oszacowano na 5,05 mln euro, czyli około 20% bezpośrednich strat powodziowych, wynoszących 25,2 mln euro.
Wielka Brytania: susza dotarła na tereny naturalnej retencji
Pożary objęły również walijskie wzgórza, wrzosowiska w Suffolk oraz Park Narodowy Cairngorms w Szkocji. Według wstępnych danych Met Office Anglia i Walia zanotowały najbardziej suchy lipiec w historii pomiarów prowadzonych od 1836 r. W Anglii spadło średnio 6,5 mm deszczu, czyli 10% normy, a w Walii 9,3 mm – 9% przeciętnej sumy.
W brytyjskich warunkach szczególne znaczenie mają torfowiska. Nawodnione ograniczają tempo odpływu i są bardziej odporne na zapłon. Po osuszeniu lub pożarze mogą tracić zdolność retencyjną, ulegać erozji oraz zwiększać ilość zawiesiny i rozpuszczonego węgla organicznego trafiającego do cieków. Konsekwencje dotyczą więc także ochrony przeciwpowodziowej i uzdatniania wody.
Pożar gaśnie. Zlewnia pozostaje zmieniona
Roślinność, ściółka i porowata gleba przechwytują część opadu, stabilizują grunt i opóźniają odpływ. Intensywny pożar może w ciągu kilku godzin zmienić te parametry:
- zanika intercepcja i retencja powierzchniowa – deszcz szybciej dociera do gruntu;
- może zmniejszyć się infiltracja – miejscami powstaje warstwa hydrofobowa;
- skraca się czas koncentracji odpływu – woda szybciej dociera do cieków i obniżeń terenu;
- rośnie erozja – odsłonięta gleba jest wymywana;
- uruchamia się transport popiołu i zanieczyszczeń – do wód trafiają zawiesiny, substancje biogenne i metale.
Skala zmian zależy od intensywności pożaru, rodzaju gleby, nachylenia terenu i charakteru deszczu. Najgroźniejsze są krótkie ulewy nad stromymi, silnie wypalonymi zlewniami. Podwyższone ryzyko może utrzymywać się przez kilka lat, zwłaszcza gdy regenerację roślinności hamują susza lub kolejne pożary.
Pierwsza ulewa będzie testem dla infrastruktury
European Soil Data Centre JRC wskazuje, że spalona zlewnia szybciej reaguje na opad, wytwarza większy odpływ i transportuje więcej osadów. Zagrożenie może wystąpić daleko poza granicą pożaru, uderzając w niżej położoną zabudowę, drogi, przepusty, kanalizację deszczową, zbiorniki i ujęcia wody.
Europejska analiza modelowa pożarów z 2017 r. wykazała 11,8-krotny wzrost erozji gleby w pierwszym roku. Po pięciu latach na 46% badanych obszarów roślinność nadal nie wróciła do wcześniejszego poziomu. Jednocześnie odpowiednio dobrane działania mogą ograniczyć skutki erozji o 63–77% – wynika z danych JRC/ESDAC.
Jeszcze przed nadejściem intensywnych opadów potrzebne są:
- mapowanie granic i intensywności pożaru z wykorzystaniem danych satelitarnych i dronów;
- aktualizacja modeli hydrologicznych oraz wskazanie zlewni zagrażających miejscowościom i infrastrukturze;
- monitoring opadów i ustalenie progów uruchamiających ostrzeżenia;
- kontrola oraz oczyszczenie przepustów, rowów i wlotów kanalizacji;
- zabezpieczenie stoków przez mulczowanie, faszyny, bariery i pułapki rumowiskowe;
- przygotowanie osadników i tymczasowej retencji oraz monitoring jakości wody powyżej ujęć.
Od ostatniego płomienia do pierwszego deszczu
Pożary we Francji, Grecji, na Węgrzech i w Wielkiej Brytanii różnią się skalą i przebiegiem, ale łączy je długotrwały deficyt opadów. Brak wody ogranicza produkcję energii, żeglugę i naturalną retencję, a po przejściu ognia zwiększa podatność terenu na gwałtowny odpływ.
Miesiące suszy mogą zostać przerwane krótkim, intensywnym opadem, którego spalona zlewnia nie będzie w stanie przejąć. Dlatego pożar nie powinien być traktowany jako zamknięte zdarzenie, lecz jako początek awaryjnego zarządzania przekształconą zlewnią – od ostatniego płomienia do pierwszego deszczu.
Przeczytaj także: USA. Susza zagraża pracy wielkich zapór. Krytyczny poziom wody zatrzyma turbiny

Foto, video, animacje 3D, VR
Twój partner w multimediach.
Sprawdź naszą ofertę!