Katastrofa wydarzyła się w himalajskim dystrykcie Rasuwa, w zlewni rzeki Bhote Koshi. Początkowo pojawiły się informacje o możliwym trzęsieniu ziemi. Naukowcy analizują nietypowe sygnały sejsmiczne zarejestrowane w czasie katastrofy. Nie ustalono jeszcze ich związku z powodzią.

Według wstępnych ustaleń naukowców z Międzynarodowego Centrum Zintegrowanego Rozwoju Gór (ICIMOD) powódź mogła zostać wywołana przez lawinę lodowo-skalną w wysokich partiach Himalajów. Masa rumowiska prawdopodobnie dostała się do doliny Lhende Khola, dopływu Bhote Koshi, uruchamiając gwałtowny spływ wody, osadów i głazów. Przyczyny zdarzenia są nadal badane.

Fala przeszła następnie przez systemy rzeczne Bhote Koshi i Trishuli. W niektórych punktach poziom wody podnosił się o kilka metrów w ciągu kilkudziesięciu minut. Zniszczone lub uszkodzone zostały miejscowości, drogi, mosty, obiekty handlowe, infrastruktura graniczna oraz instalacje energetyczne. Ucierpiały również stacje hydrologiczne.

Służby, wojsko i ratownicy prowadzą poszukiwania z użyciem śmigłowców. Część miejscowości pozostaje odcięta, ponieważ drogi i przeprawy zostały zniszczone. Naukowcy sprawdzają również, czy rumowisko mogło czasowo zablokować rzekę, tworząc naturalną zaporę. Jej ewentualne przerwanie mogłoby spowodować kolejne gwałtowne wezbranie.

Przeczytaj także: Prawie 1 m deszczu w Korei. Osuwiska i przeciążone odwodnienie, jest bilans szkód