Do końca tego roku sieć S19 w woj. podlaskim ma wydłużyć się o cztery kolejne odcinki. Po ich uruchomieniu kierowcy będą mieli do dyspozycji blisko 90 km trasy ekspresowej w regionie.
Budowa drogi ekspresowej S19. Fot. GDDKiA
Najbardziej zaawansowane są prace między Boćkami a Malewicami. Na odcinku liczącym 15,9 km roboty zbliżają się do końca – wykonano już 98 proc. zakresu. Trasa nie zostanie jednak otwarta samodzielnie. Ruch ma zostać puszczony dopiero razem z fragmentem Malewice–Chlebczyn o długości 25 km, gdzie zaawansowanie inwestycji wynosi ok. 85 proc. GDDKiA poinformowała, że oczekuje przyspieszenia prac w rejonie węzła Siemiatycze Północ. Całość ma być gotowa jesienią.
Na ten sam okres planowane jest zakończenie budowy dwóch następnych odcinków. Pierwszy z nich, Deniski–Haćki, będzie miał 6,5 km długości. Obecnie wykonano tam ponad 65 proc. robót. Drugi fragment, Krynice–Dobrzyniewo–Białystok Zachód, liczy 10,2 km i stanie się częścią obwodnicy Białegostoku. Zaawansowanie inwestycji sięga około 80 proc. W przyszłości trasa połączy budowaną S16 Knyszyn–Krynice z drogą ekspresową S8.
Źródło: GDDKiA
Wcześniej, jeszcze na przełomie maja i czerwca, kierowcy mają pojechać dwujezdniowym odcinkiem DK19 od przejścia granicznego w Kuźnicy do węzła Kuźnica. Uzupełni on oddany pod koniec 2025 r. fragment S19 Kuźnica–Sokółka Północ. Łącznie dostępnych będzie tam 15,8 km drogi o dwóch jezdniach, z czego 10,6 km powstało w standardzie ekspresowym, a 5,2 km w klasie GP.
GDDKiA czeka też na decyzje ZRID dla trzech kolejnych odcinków S19 na północ od Białegostoku. Łączna długość tych fragmentów wynosi 45,2 km, a ich realizację zaplanowano na lata 2026–2028.
Przeczytaj także: Spór o S19. GDDKiA odstępuje od umowy z wykonawcą

Foto, video, animacje 3D, VR
Twój partner w multimediach.
Sprawdź naszą ofertę!