Wody Polskie analizują ponownie możliwość budowy kolejnych zbiorników powyżej Stronia Śląskiego. Mają one zatrzymywać wodę w zlewni, zanim dotrze ona do istniejącej infrastruktury i zabudowanych terenów. Do powrotu do tych planów przyczyniły się także wnioski z powodzi z 2024 r.
Ilustracja wygenerowana przez AI
O potrzebie dodatkowej retencji na Ziemi Kłodzkiej mówi Jacek Drabiński, zastępca dyrektora ds. powodzi i suszy RZGW we Wrocławiu, od 9:47 minuty. Rozmawialiśmy podczas V Kongresu Gospodarowania Wodami i Ochrony Przeciwpowodziowej
Jacek Drabiński przypomniał, że w latach 2022–2023 na Ziemi Kłodzkiej oddano do użytkowania cztery suche zbiorniki. W pierwotnych planach było jednak od dziewięciu do dwunastu takich obiektów. Z realizacji pozostałych zrezygnowano m.in. po protestach społecznych.
Dziś Wody Polskie ponownie badają potrzebę ich budowy. Analizy społeczno-ekonomiczne dotyczące kolejnych zbiorników mają zostać ujęte w przygotowaniach do inwestycji Kamieniec Ząbkowicki na Nysie Kłodzkiej.
Jak przekazał przedstawiciel RZGW we Wrocławiu, podczas powodzi w 2024 r. powyżej zbiornika w Stroniu Śląskim spadło około 23 mln m³ wody. Pojemność obiektu wynosiła 1,3 mln m³. Wyniki badań modelowych mają wskazywać na konieczność zatrzymywania części wody wyżej w zlewni.
Wody Polskie rozmawiają również z Lasami Państwowymi o retencji leśnej, a z samorządami o zwiększaniu retencji rozproszonej. Chodzi m.in. o ograniczanie szybkiego spływu wód opadowych do potoków oraz wykorzystanie zgromadzonej wody w okresach suszy.
Zobacz także: Powódź i susza jednocześnie. Czy to możliwe? Ekspert wyjaśnia

Foto, video, animacje 3D, VR
Twój partner w multimediach.
Sprawdź naszą ofertę!