Analiza objęła ponad 12 tys. dokumentacji geologicznych i geotechnicznych pochodzących z archiwów BGS oraz bazy Marine Data Exchange. Na ich podstawie opracowano regionalny model budowy geologicznej górnych 2 m podłoża, czyli strefy decydującej o możliwości wykonania wykopu kablowego i uzyskaniu wymaganej głębokości przykrycia.

Najważniejsze dane

  • około 75% przebadanych lokalizacji wykazuje wielowarstwową budowę geologiczną;
  • dominującym układem jest warstwa piasków zalegająca na gruntach spoistych, jednak powszechne są również przewarstwienia żwirów oraz płytko zalegające podłoże skalne;
  • południowa część Morza Północnego charakteryzuje się przewagą osadów piaszczystych, natomiast część północna wykazuje znacznie większą heterogeniczność litologiczną;
  • w strefach przybrzeżnych często występują grube warstwy żwirów oraz skały lite ograniczające możliwą głębokość pogrążenia kabla;
  • lokalnie rozpoznano również grunty organiczne i torfy przykryte cienką warstwą piasku.

Równolegle przeprowadzono modelowanie numeryczne oraz badania fizyczne oddziaływania kotwic na różne profile geologiczne. Analizy wykazały, że warstwy gruboziarniste zwiększają opór podczas wykonywania wykopu, grunty drobnoziarniste są bardziej podatne na erozję, natomiast płytko zalegające skały mogą uniemożliwić osiągnięcie projektowej głębokości pogrążenia przewodu.

Zdaniem autorów wyniki uzasadniają odejście od stosowania ujednoliconych założeń projektowych na rzecz lokalnych modeli geologiczno-geotechnicznych. Wskazano również, że zwiększanie głębokości pogrążenia nie zawsze poprawia bezpieczeństwo eksploatacyjne – może zwiększać koszty robót instalacyjnych oraz ograniczać warunki odprowadzania ciepła przez kable energetyczne.

Przeczytaj także: USA. Nowa koncepcja reaktora wchodzi w fazę badań. Technologia ma duży potencjał