O kontrolach wałów i ich modernizacji Marcin Jarzyński, zastępca prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie ds. ochrony przed powodzią i suszą, mówi od 12:27 nagrania.

Podczas V Kongresu Gospodarowania Wodami i Ochrony Przeciwpowodziowej Marcin Jarzyński, zastępca prezesa Wód Polskich ds. ochrony przed powodzią i suszą, zwrócił uwagę, że znaczna część obwałowań powstała wiele dekad temu. Projektowano je dla innych warunków hydrologicznych i według innych standardów wykonawczych niż obecnie.

Jako przykład wskazał wał w rejonie Boboluszek w gminie Głubczyce, przy granicy z Czechami. Konstrukcja z lat 30. XX w. przed powodzią z września 2024 r. była oceniana jako będąca w dobrym stanie technicznym. Wezbranie uszkodziło ją jednak na tyle, że wymaga odbudowy.

Nie wystarczy inwestować w nowe obiekty. Trzeba także utrzymywać to, co już mamy – podkreślił rozmówca. Dotyczy to nie tylko wałów, ale także zbiorników, polderów i urządzeń współpracujących z całą infrastrukturą przeciwpowodziową.

Wody Polskie sukcesywnie modernizują istniejące obwałowania i budują nowe zabezpieczenia. Każde takie zadanie wymaga jednak dokumentacji, decyzji środowiskowych oraz pozwoleń wodnoprawnych.

Zobacz także: Hotel przy plaży? Nie zawsze wystarczy zgoda gminy