Urzędnicy w warszawskim ratuszu mają problem z podjęciem decyzji, czy zapowiedzi stacji w pociągach II linii metra będzie czytać kobieta czy mężczyzna. Rada Warszawy optowała za tym, by była to kobieta, ale decyzja jeszcze nie zapadła.
Zdaniem radnych, którym zależy, by damskim głosem były zapowiadane kolejne stacje, takie rozwiązanie to symbol równości praw kobiet i mężczyzn. Komunikaty w I linii czyta mężczyzna. Miejscy urzędnicy zapowiadają, że zorganizują głosowanie w sprawie wyboru głosu lektora i o tym, czy będzie to męski czy damski głos, zdecydują mieszkańcy.
Tymczasem statystyczny podatnik Kowalski zastanawia się, dlaczego jego pieniądze i czas pracy urzędników marnowane są na takie sprawy. Bo chyba bez względu na to, czy nazwę stacji przeczyta kobieta czy mężczyzna, Kowalski i tak wysiądzie na tej stacji, na której chciał wysiąść.

Konferencje Inżynieria
WIEDZA. BIZNES. ATRAKCJE
Sprawdź najbliższe wydarzenia