W budowanej elektrowni jądrowej Hinkley Point C, wkrótce rozpocznie się drążenie tunelu dla systemu powrotu ryb do morza z wody pobieranej do chłodzenia reaktorów.
Fot. EDF
Tunel zostanie wydrążony metodą mikrotunelowania. Będzie miał 620 m długości i 1800 mm średnicy. Maszyna MTBM została nazwana przez lokalnych uczniów „Sarah Guppy” na cześć pionierki inżynierii z XIX wieku. Dzięki dwóm innym systemom elektrownia Hinkley Point C będzie miała lepszą ochronę ryb niż jakakolwiek inna elektrownia na świecie. Dodatkowe zabezpieczenia to specjalnie zaprojektowane głowice wlotowe, które spowalniają prędkość wody wpływającej do tuneli chłodzących, a także nowy rodzaj akustycznego odstraszania ryb, który ma na celu utrzymanie ich z dala od obiektu.
Jeśli chodzi o środowisko, nie ma potrzeby wybierania między ochroną przyrody a budową niezbędnej infrastruktury krajowej – można osiągnąć jedno i drugie. Obecne podejście może ostatecznie przynieść niewielkie korzyści dla lokalnej fauny i flory, ale wiązać się z dużymi kosztami dla kraju. Grupa robocza słusznie zadaje pytanie, czy istnieje lepsze rozwiązanie – mówi Alex Chisholm, prezes niewykonawczy EDF.
Elektrownia jądrowa Hinkley Point C będzie wyposażony w dwa reaktory EPR o mocy 1650 MW każdy. Plac budowy ma 176 ha, na potrzeby budowy zostanie użytych 3 mln ton betonu i 50 000 ton stali, powstanie 400 km rurociągów i 9000 km kabli.
Prace są opóźnione, uruchomienie obiektu nastąpi w 2030 r. (poprzedni termin to 2029 r.) z powodu licznych opóźnień. Koszty budowy wzrosły o 3 mld funtów do 35 mld funtów.
Przeczytaj także: Kanada proponuje Polsce budowę elektrowni jądrowej. Pomoże w finansowaniu

Foto, video, animacje 3D, VR
Twój partner w multimediach.
Sprawdź naszą ofertę!