CUPT zalicza Wrocław do dużych ośrodków o znaczącym potencjale rozwojowym. Miejski Obszar Funkcjonalny Wrocławia obejmuje 44 gminy, a miasto jest ważnym centrum akademickim, gospodarczym i usługowym południowo-zachodniej Polski. Codziennie przyciąga podróże z całego regionu, m.in. z Oleśnicy, Oławy, Trzebnicy i Środy Śląskiej.

W raporcie zwrócono uwagę na duży udział samochodów w podróżach, przeciążenie dróg dojazdowych oraz słabszą dostępność transportu publicznego poza granicami miasta. Problemem są też niedostateczna integracja przewozów autobusowych i kolejowych oraz zbyt mała liczba węzłów przesiadkowych.

Według CUPT potoki pasażerskie we Wrocławiu nie uzasadniają jednak realizacji klasycznego metra. Korzyści z rozwoju szybkiego tramwaju mają przewyższać efekty bardzo kosztownej inwestycji podziemnej. Zalecany kierunek to rozbudowa tras bezkolizyjnych oraz zapewnienie tramwajom priorytetu w ruchu.

Autorzy raportu określają taki model jako „naziemne metro”. Chodzi o wydzielone korytarze transportu szynowego, w dużym stopniu odseparowane od ruchu drogowego. Mają zapewniać wysoką prędkość komunikacyjną, przewidywalny czas przejazdu i mniejszą podatność na korki.

W ocenie CUPT najważniejsza nie jest sama technologia, lecz osiągnięcie efektu metra: wysokiej częstotliwości kursowania, bezkolizyjności, dużej przepustowości i niezawodności podróży. Raport nie zamyka dyskusji o metrze, lecz wskazuje, że przy obecnych uwarunkowaniach Wrocław efektywniej może rozwijać system tramwajowy i kolej aglomeracyjną.

W raporcie CUPT tylko Warszawę i Kraków wskazano jako miasta z potencjałem dla systemu metra. W stolicy uzasadniona jest dalsza rozbudowa metra ciężkiego, natomiast dla Krakowa rekomendowane są metro lekkie lub premetro.

Przeczytaj także: Metro w Krakowie? Tak, ale nie takie jak w Warszawie